Uporządkowalam już caly pokój, wszystki szuflady i szafki i zakamarki nie zostaly oszczędzone. Wyrzucam !
I mija mi faza na fioletowy, która trwa od bardzo dawna, odkąd pojęlam czym jest kolor. Czuję że zaczynam żyć niebiesko. Niebieski ma w sobie coś do zatopienia, takie coś co sprawia, że masz ochotę się zatopić. Przeciwieństwem jest niewątpliwie fioletowy, który też jest naturalnie cieczą, ale o wiele bardziej gęstą i nie jesteś w stanie się zatopić bo zwyczajnie dryfujesz.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz