piątek, 22 lutego 2008
Bez sensacji
Nie napisze już wierszyka o tym jak bardzo cierpię z milości, nie będę już pisać o tym że siedzę na przystanku i izoluję się. teraz to ja mam ochotę chlonąć to co ladne jak gąbka wodę. Nic ciekawgo u mnie się nie dzieje. Nie zadymiam, nie imprezuję nie melanżuje nawet po mieście. Ja się uczę. I sprawia mi to taką satysfackję. Uczę się i maluję. Projektuję, kleję i wymyślam i nawet o seksie już nie myślę. Ja mam teraz lepsze historie. I dziękuję Ci losie za ta niszę, i że nie wieje. Uff tak dlugo plynęlam z prądem i pod wiatr. Teraz taka ulga, że mogę sobie pozwolić na dryfowanie w doskonaŁym kierunku.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarz:
Ja nie wiem, czy to trochę nie za późno z tym uczeniem się. już chyba po sesji.;)
Prześlij komentarz